Zamknij

Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej informacji można znaleźć w naszej "Polityce Cookies".

Apteka Pod Baranem

Pszczyna ul.Piwowarska 6

Czynne
poniedziałek - niedziela
7:00 - 22:00

Porady

BAKTERIE LUBIĄ LATO!
Gdy jedziesz samochodem na wakacje , kusi cię widok moreli, brzoskwiń, śliwek na straganach przy szosie?
Mnie skusił. Kupiłam soczyste morele i zjadłam od razu. Bez mycia. Efekty? Opłakane.
Przez trzy kolejne dni nie byłam w stanie wziąć do ust niczego poza wodą.



Nawet najwspanialszy urlop może zepsuć zatrucie pokarmowe. Jego przyczyną są chorobotwórcze bakterie, które latem szybko się namnażają, ale przede wszystkim nasz brak rozsądku. Letnich zatruć nie wolno lekceważyć. Mogą być naprawdę niebezpieczne.

ULUBIONA PORA MIKROBÓW

Bakterie są wszędzie. W powietrzu , którym oddychasz, na rękach i na stronie gazety, którą właśnie czytasz. Również w jedzeniu. Na szczęście szkodzą tylko niektóre.
W normalnych warunkach, gdy jesteś w pełni zdrowia, nawet chorobotwórcze bakterie raczej nie wyrządzą ci szkody, bo jest ich zbyt mało. Ale lato to nie to nie tylko twoja ulubiona pora roku.
Bakterii niestety też. W upale mają wyjątkowo dobre warunki do rozwoju.
Uwielbiają bowiem ciepło i wilgoć. A jeśli jeszcze dostaną coś do zjedzenia, namnażają się błyskawicznie. Są przy tym prawdziwymi smakoszami i lubią to samo co my: mięso, drób, owoce morza, jogurty, kefiry, sery, lody, wędliny, sałatki, gotowany ryż i makaron.
Te produkty niewłaściwie przechowywane, w upale wyjątkowo szybko się psują. A gdy bakterie wraz z lodami, jogurtem lub pyszną rybką dostaną się do naszego żołądka, uszkadzają błonę śluzową przewodu pokarmowego. Niektóre produkują też groźne dla organizmu toksyny.
Przed pokarmowymi zatruciami można się bronić, ale nie jest to takie proste...

GOTOWANIE A LA LATO

W upalny dzień posiłki przygotowuj staranniej niż zwykle. Zamrożone mięso lub rybę rozmrażaj nie na kuchennym blacie lecz na dolnej półce lodówki. Obiad zjedz zaraz po przygotowaniu, a jeśli to niemożliwe ostudź i wstaw do lodówki.
Nie zostawiaj potraw w temperaturze pokojowej dłużej niż godzinę. Nie jedz też niczego niedogotowanego i niedopieczonego. W lodówce surowe produkty przechowuj na dolnych półkach, gotowane- wyżej. Dzięki temu bakterie z surowego nie przedostaną się na gotowane.

NIE DLA BIGOSU, GULASZU I SPÓŁKI

Gdzie jadać w czasie wakacyjnych wyjazdów? Jednoznacznej odpowiedzi nie ma, bo wygląd baru lub restauracji nie do końca mówi o jakości podawanych tu potraw. Na pewno jednak warto uważać na małe przydrożne bary. Lepiej nie zamawiać tam dań typu: kotlety mielone, pierogi, krokiety, gulasz, gołąbki, które w farszu mogą ukrywać niepożądane różności.
Lepiej też zrezygnować z bigosu, fasolki po bretońsku i gotowanych produktów garmażeryjnych, takich jak ryba po grecku, mięso w galarecie, sałatki jarzynowe z dodatkiem majonezu.

CZUJNOŚĆ W SKLEPIE

W upalny dzień uważniej rób zakupy. Nabiał i wędliny szybko się psują (nawet jeśli są w lodówce), dlatego kupuj mniejsze porcje, tak by je zjeść w ciągu 1-2dni. Jogurtów , serków i twarogów nie kupuj na bazarze, jeśli widzisz , że nie stoją w lodówce.  Zawsze zwracaj też uwagę, czy wieczko nie jest wypukłe.  To tzw. bombaż , który świadczy o tym , że w produkcie jest mnóstwo bakterii produkujących gazy. Taki jogurt nie nadaje się już do zjedzenia.

W PODRÓŻ NA WYCIECZKĘ

Koniecznie zabieraj to, co na pewno się nie zepsuje.  Idealne jest np.
chrupkie pieczywo, sucharki, herbatniki. Jeśli chcesz zabrać kanapki to raczej z serem niż z wędliną i koniecznie zapakowane do turystycznej lodówki ( lepiej jednak nie przechowywać ich dłużej niż 3-4 godziny).
Dobrym pomysłem są warzywa i większe owoce.
Z drobnych ( truskawki, maliny, jagody, czereśnie, wiśnie) lepiej zrezygnować.
Łatwo się psują, dlatego trzeba je myć bezpośrednio przed jedzeniem. Na plażę najlepiej zabrać suchy prowiant.






-----------------------------------------------------------------
Katarzyna Długosz Moda na Zdrowie nr 08 sierpień 2012